Sklep Natur Planet przysłał mi prezent na Mikołajki, więc postanowiłem opowiedzieć, o tym co ciekawego w niej znalazłem. Przyznaję, że jeden produkt mnie dość zaskoczył.


Nie ma co ukrywać, że przyjemnie jest dostawać prezenty, ale nie zawsze są one trafione. Maili z propozycjami recenzji różnych produktów dostaję (chyba) dość dużo, więc staram się wybierać te, które mogą zainteresować zarówno mnie jak i was moim drodzy czytelnicy.

  1. Olej kokosowy

Bardzo modny i znany olej, który ma wiele zastosowań nie tylko kulinarnych. Przypisuje się mu czasem dość kontrowersyjne właściwości, ale zawsze powtarzam, że nie ma co wpadać w skrajności. Sam stosowałem go przy okazji diety ketogenicznej. Można na nim smażyć w wysokich temperaturach, ale zdecydowanie lepiej jest go spożywać w formie nieobrobionej termicznie.

olej kokosowy

Olej kokosowy virgin ma tą zaletę, że jest tłoczony na zimno, co chroni przed powstawaniem niebezpiecznych tłuszczów trans. Olej kokosowy bogaty jest m.in. w kwas laurynowy, który wykazuje silne działanie antywirusowe, przeciwbakteryjne i antygrzybiczne. Ja używam go w celach kulinarnych, ale można przy jego pomocy zadbać o zęby i skórę. Mieszając z sodą można stworzyć naturalną pastę do zębów, a wcierając w ciało sprawdza się, jako balsam.

  1. Witamina D3

Żyjemy w takiej części świata, że niestety bardzo łatwo o niedobory witaminy D. A jeżeli już do takowych dochodzi to najczęściej jesienią i zimą. Odczuwamy wtedy pogorszenie nastroju, brak motywacji do podjęcia działań, a nawet może spaść nasze libido. Witamina D to cegiełka, która buduje nasze hormony, reguluje gospodarkę wapnia i wspomaga naszą odporność. Zalecane jest przyjmowanie 2000IU. W szczególnych przypadkach tę dawkę w ciągu dnia można podwoić, ale nieznane są skutki wieloletniego przyjmowania tak dużych dawek tej witaminy. Trzeba pamiętać, że jest ona rozpuszczalna w tłuszczach i istnieje możliwość jej przedawkowania. Nie mniej zdecydowanie lepiej ją brać z umiarem niż nie suplementować jej wcale.

witamina d

  1. Czarnuszka

Nigella sativa, czyli Czarnuszka siewna to roślina stosowana w celach leczniczych jeszcze za czasów faraonów. O jej właściwościach można teraz usłyszeć wszędzie. Czarne ziarenka w smaku przypominają połączenie kminku i pieprzu, ale nie są ostre. Olej zawarty w nasionach czarnuszki wykazuje działanie przeciwwrzodowe, chroniące wątrobę i nerki, antynowotworowe, przeciwalergiczne i przeciwcukrzycowe. Ponadto może pomóc przy egzemach, AZS (atopowe zapalenie skóry), nadciśnieniu, pasożytach i problemach z laktacją. Długotrwałe jej stosowanie może wspomóc układ nerwowy. Skutkować to będzie poprawą samopoczucia, procesów myślowych, uczenia się i zapamiętywania. Łatwo ją włączyć do codziennej diety. Nasiona można roztłuc w moździerzu i dodawać po szczypcie do każdego dania.

czarnuszka

  1. Cukier kokosowy

Największe zaskoczenie z paczki, bo nigdy wcześniej o tego typu produkcie nie słyszałem. Może z tego powodu, że jakoś specjalnie nie szukałem zamienników zwykłego, białego cukru, którego po prostu od lat nie używałem. Cukier kokosowy pozyskiwany jest wyłącznie z młodych pąków kwiatowych palmy kokosowej. Barwą przypomina brązowy cukier i chociaż zawartość węglowodanów jest typowa (bo to mimo wszystko sacharoza i trochę fruktozy) to dzięki zawartości naturalnych enzymów, minerałów i witamin jego indeks glikemiczny wynosi 35. Ta informacja jest ważna dla diabetyków, ponieważ jego spożycie nie podnosi gwałtownie poziomu glukozy we krwi, a tym samym insuliny. Smak moim zdaniem jest lekko gorzkawy, karmelowo-kokosowy. Przyjemnie komponuje się z kawą zbożową.

cukier kokosowy

Pozdrawiam i życzę zdrowia

Rafał