Znajdź mnie na FB i IG -->

Olej z konopi – leczy bóle stawów, uspokaja i wzmacnia serce

„Czy marihuana jest z konopi? Chyba nie…” – powiedział kiedyś jeden z liderów partii rządzących, a ówczesny premier. W świadomości ludzi konopie są cały czas tylko środkiem narkotycznym. Nie bierze się pod uwagę ich leczniczych właściwości.

Jeżeli istniałby choćby cień szansy na wyleczenie poważnej choroby to czy nie warto było by spróbować wszystkiego? Co ma zrobić ojciec walczący z jednej strony z nieoperacyjnym rakiem mózgu swojego syna, a z drugiej z państwem, według którego jest przestępcą, bo używa marihuany, żeby ulżyć w cierpieniach syna?

Do napisania tego tekstu natchnął mnie materiał emitowany w jednym ze śniadaniowych programów telewizyjnych. Owy wywiad odnosił się do stosowania w medycynie leków zawierających w swoim składzie psychoaktywnych substancji znajdujących się w konopi. Chociaż nauka jednoznacznie wskazuje, że takie terapie są skuteczne to nie mniej temat marihuany jest ciągle kontrowersyjny.

Krótka historia konopi w medycynie

W Polsce konopie siewne (Cannabis sativa L.) znane były już w czasach prasłowiańskich, niejako magiczne ziele. Prócz wykorzystywania jej w obrzędach mistycznych i kulturowych, miały one duże znaczenie gospodarcze i lecznicze. Z łodyg wykonywano wytrzymałe liny i solidne tkaniny, a z nasion wyciskano drogocenny olej.

Ekstrakt z siemienia konopi były stosowany jako środek nasenny i przeciwbólowy. W lecznictwie ludowym jeszcze na początku XX wieku były one bezpieczniejszym zamiennik morfiny. Napojem sporządzany z nasion leczono biegunki i kaszel, a zewnętrznie w postaci kompresów używano ich przy chorobach skóry i trudno gojących się ran.

W 1946 roku w Farmakopei Polskiej można było znaleźć konopie indyjską jakoś środek zastępujący opium. Trzeba również pamiętać, że w tamtych i wcześniejszych latach marihuana czy haszysz były najmniejszym problemem, jeżeli chodzi o narkotyki. 100 lat temu substancje psychoaktywne były traktowane, jak dar natury. I tak np. amfetamina była w lekach na odchudzanie, a „sok z makówki” podawany był nawet dzieciom. Wszystko w celach leczniczych.

Olej z nasion konopi

Olej z konopi, chociaż może kojarzyć się kontrowersyjnie jest zupełnie bezpiecznym produktem. Tłoczony na zimno jest bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe w idealnym stosunku 3:1 (omega-6 do omega-3). Ponadto charakteryzuje się największym ich procentowym udziałem w oleju (ok. 80% to NKT). W skład wchodzą: kwas oleinowy, linolowy i linolenowy, gamma-linolenowego.

Obniża ryzyko wystąpienia zawału i zatoru, poprzez zmniejszenie agregacji krwinek. Chroni przed miażdżycą, blokuje wytwarzanie prozapalnych mediatorów, obniża cholesterol. Zwiększa tempo regeneracji błon śluzowych oraz naskórka. Pomocny jest w pielęgnacji cery dotkniętej łuszczycą i owrzodzeniami. Może być stosowany w postaci okładów na wysychające wypryski i liszaje. Pomaga przy chorobach paznokci i włosów, alergiach i zapaleniu skóry.

olej z konopi

Dodatkowo olej z konopi, ale tylko ten z pierwszego tłoczenia i nierafinowany to źródło chlorofilu, fitosteroli, fosfolipidów, minerałów i wielu witamin (m.in. duża zawartość witaminy K, oraz występowanie wit. A, D, E).

Obniża ciśnienie krwi, reguluje temperaturę ciała, regulują wydzielanie hormonów, działa przeciwkrwotocznie, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybicznie i przeciwzapalnie. Olej z konopi zalecany jest przy chorobach reumatycznych, stwardnieniu rozsianym, miażdżycy, nadciśnieniu i zapaleniu skóry.

Produkowany jest z konopi siewnej, która ma bardzo niską zawartość psychoaktywnych substancji. Właściwie spożywając olej w sałatkach czy świeżych pastach nie będzie miało się wizji i halucynacji. Nasiona są źródłem pełnowartościowych i łatwo wchłanianych białek, lepszych nawet niż soja i porównywalnych do mięsa.

To straszne THC

Tetrahydrokannabinol (THC) to psychoaktywny składnik konopi. Łagodzi bóle i dolegliwości związane z stwardnieniem rozsianym i zmniejsza przykre skutki chemioterapii (mdłości, wymioty). Prawdopodobnie może również wyleczyć glejaka wielopostaciowego (najbardziej śmiertelna postać guza mózgu). Terapie związane z tym środkiem są coraz mniejszym tabu. Chociaż istnieją przesłanki, że warto próbować to brak jednoznacznych dowodów naukowych.

Cały czas są prowadzone badania na marihuaną w odniesieniu do nowotworów. Badacze dowiedli, że po iniekcji aktywnych składników marihuany do guza, hamowany jest proces tworzenia się nowych naczyń krwionośnych. Komórki nowotworowe nie mają dostępu do pożywienia i w konsekwencji umierają.

Czy coś się zmieni?

Gdy pierwszy raz pisałem ten tekst, nie było mowy o tym, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) choćby zainteresowała się tematem leczniczej marihuany. Oczywiście w 2015 roku istniały państwa gdzie lekarz mógł przypisać pacjentowi „skręta”, ale było to dalekie od odczarowania konopi.

I tak 31 stycznia 2019 roku w Genewie w Szwajcarii WHO wykreśliło konopie medyczne z tabeli IV, w której znajdują się substancje szkodliwe. Przełom nastąpił po 60 latach. Więcej informacji tutaj.

Paradoksalnie przez swoją złą sławę produkty z konopi są drogie… Oczywiście są legalne, bo można kupować ziarna w postaci zmielonej czy łuskanej oraz oleje, ale ich cena może odstraszać. A teraz nawet w Polsce można używać np. oleju CBD. Czy w najbliższym czasie to się zmieni? Prognozy i trendy w zdrowym odżywianiu wskazują na to, że tak. W przyszłości może zostanie odczarowany zły urok konopi. O olejku CBD napisałem tutaj -> Olej CBD – właściwości i zastosowanie.


Teraz z kodem: NATURALNIEZDROWY 12% rabatu na (prawie) wszystkie produkty w sklepie HEMP KING.

O samem konopi i jej historii można opowiadać i pisać długie godziny. Warto dowiedzieć się o niej czegoś więcej niż bazować na propagandzie i niedomówieniach. Trzeba pamiętać, że kiedyś postrzegana była przede wszystkim, jako roślina lecznicza. W toku rozwoju cywilizacji i szukania nowych doznań. Profil jej użytkowania zboczył z ówcześnie wyznaczonego toru. Popularne stały się odmiany konopi indyjskiej, które wykorzystywane były głównie do produkcji środków odurzających. Zapisany w świadomości społeczeństwa pozytywny stosunek diametralnie się zmienił.

Pozdrawiam i życzę zdrowia

Rafał

Wybrane źródła i ciekawsze badania

„Z historii stosowania konopi w Polsce” Iwona Arabas, Kwartalnik Historii Nauk i Techniki 35/2-3, 329-336. 1990

Leczenie ekstraktem konopi dla ostrej białaczki limfoblastycznej z mezoterapią chromosomów

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/marihuana-wlasciwosci-lecznicze-przydatne-w-terapii-raka-sm-jaskry_34974.html

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25346628

Zobacz podobne wpisy

Ten post ma 5 komentarzy

  1. Posiadam olej z konopi i ma bardzo dobre działanie na skórę tłustą. Moje czoło było pokryte niezbyt widocznymi, ale za to wyczuwalnymi krosteczkami (pozostałość po dawnym trądziku). Smarowałam twarz tym olejem przez jakiś miesiąc i czoło jest wyraźnie gładsze!
    Jednak o stosowaniu wewnętrznym już zapomniałam! Trzeba to zmienić.

    1. A udało Ci się go dostać w przystępnej cenie? Bo w związku z tym, że to wciąż niepopularny produkt jest niestety dość drogi…

Dodaj komentarz

Close Menu