Znajdź mnie na FB i IG -->

Trujące jedzenie, czyli i ziemniak może zabić

Zazwyczaj przyjmujemy, że to co jest dostępne dla większości ludzi musi być bezpieczne. Jednakże spożywając produkty roślinne trzeba pamiętać, że niektóre z nich bez odpowiedniej obróbki mogą sprawić nam co najmniej rozstrój układu trawiennego.


„Trujące jedzenie” otacza nas z każdej strony. Z wielką chęcią sięgamy po nie przygotowując codzienne posiłki. Można by rzec, że bez niektórych z nich trudno byłoby wyobrazić sobie życie. Nie chodzi mi o ukryty akrylamid, zdradliwe tłuszcze trans czy podstępny syrop glukozowy. Matka Natura obdarzyła rośliny zestawem niezwykle skutecznych trucizn.

1. Ziemniaki – glikoalkaloidy (solanina i chakonina)

Mogło by się wydawać, że tak powszechny produkt na talerzach ludzi na całym świecie jak ziemniak (kartofel, pyra) może zaliczać się do produktów z kategorii “trujące jedzenie”. Ktoś może teraz pomyśleć, co on wypisuje, przecież wiadomo, że jak zje się surowego ziemniaka to brzuch będzie bolał. Owszem, bo wtedy jest największe stężenie m.in. solaniny, ale mało kto wie, że nawet po ich gotowaniu glikoalkaloidy mogą dalej znajdować się w bulwie.

Czym są solaniny? To substancje chemiczne występujące w roślinach z rodziny psiankowatych, które pierwotnie zabezpieczają roślinę przed patogenami i szkodnikami. Swoista trutka na insekty. Co ciekawe i na co należy zwrócić uwagę, ich synteza zbliżona jest do mechanizmu syntezy chlorofilu, więc najwięcej solaniny znaleźć można w zielonych częściach rośliny (w tym w bulwach). Aktualna dopuszczalna zawartość glikoalkaloidów w ziemniakach wynosi 200 mg/kg świeżych bulw ziemniaka.

Badania wykazały, że związki te są termostabilne, czyli nie ulegają rozkładowi termicznemu nawet w wysokich temperaturach. Nie pomoże tutaj smażenie, pieczenie czy działanie mikrofal. Solaniny spożyte w dużych ilościach mają działanie kancerogenne, degradujące DNA, inicjujące rozpad komórek (właściwości lityczne) i działają teratogennie (powodują wady płodu). Mniejsze dawki wywołują biegunkę, bóle brzucha, gorączkę, wymioty i obniżenie ciśnienia krwi.

Trzeba uważać na zazieleniałe bulwy ziemniaka oraz te, które zaczęły wypuszczać pędy.

2. Aloes – antrachinony

Aloes raczej nie jest hodowany jako roślina jadalna, ale można ten sukulent bez problemu trzymać w doniczce. Znany jest z wielu właściwości leczniczych, a jego miąższ często używany jest jako środek łagodzący skutki oparzeń.

Miąższ aloesu zawiera substancje przeciwzapalne o właściwościach zmiękczających (polisaharyd acemannan) i substancje działające przeciwbólowo oraz przeciwobrzękowo (peptydowy hormon tkankowy bradykinina). Dodatkowo występujące związki chemiczne łagodzą swędzenie, przyspieszają gojenie się ran i chronią przed drobnoustrojami.

Stosując soki czy też inne produkty z aloesu wewnątrz trzeba wiedzieć, że związki zawarte w żółtym soku ze skórki liści mają działanie drażniące na układ trawienny. Zazwyczaj wywołują biegunki (aloiny i emodyny), ale naukowcy zagłębiając się w skład odkryli liczne substancje o potencjalnym działaniu chorobotwórczym (np. antrachinony).

W jednym z badań użyto wyciągu z liści Aloe vera. Wykazał on wyraźne dowody działania rakotwórczego u szczurów i został zaklasyfikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem jako możliwy czynnik rakotwórczy dla ludzi (Grupa 2B).

Jeżeli już chcemy na własną rękę hodować i używać miąższu/soku z aloesu trzeba bardzo uważnie obierać liście ze skórki. W przypadku gotowych produktów, warto wybierać te ze sprawdzonych źródeł.

1.https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22968693

2.https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26986231

3. Kawa – kofeina

Krótko i na temat – kawa jest zdrowa, ale nadmiar kofeiny może być niebezpieczny. Prawdziwa, mielona kawa zawiera liczne substancje o działaniu przeciwutleniającym. Jednakże zawiera ona również sporej ilości alkaloidu, dobrze znanego wszystkim osobom, których poranek może zacząć się wyłącznie od kubka czarnego naparu.

Kofeina jest najczęściej spożywaną substancją psychoaktywną. Jej działanie w organizmie sprowadza się głównie do pobudzenia ośrodkowego układu nerwowego. Nadmierne spożycie kofeiny może wywoływać zbytnią pobudliwość, ból głowy, bezsenność czy też problemy żołądkowe (np. zgaga). Światowa Organizacja Zdrowia zakwalifikowała objawy wywołane nadmiernym spożyciem kofeiny do działu zaburzeń umysłowych i zaburzeń zachowania, powodowanych przez substancje stymulujące.

Negatywne fakty o kofeinie:

1. swobodnie przechodzić przez łożysko do płodu, a kobiety ciężarne dłużej metabolizują kofeinę.

2. wpływa na ośrodkowy układ nerwowy i może dodatkowo wpływać na gospodarkę wapniową u dzieci i młodzieży oraz na czas snu.

3. uzależnia fizycznie i psychicznie, efekty odstawienia są nieprzyjemne (bóle głowy, nadwrażliwość, rozdrażnienie, senność, pogorszenie nastroju).

Śmiertelna dawka kofeiny wynosi 10 g (10 000 mg), ale dawki rzędu 500-600 mg mogą wywołać arytmie. Kawa mielona może zawierać ok. 70 mg tego alkaloidu, jeden energetyk 250 ml do dawka ok. 80 mg, 100 g mlecznej czekolady może zawierać do 26 mg kofeiny.

4. Gałka muszkatołowa – mirystycyna

Substancją aktywną, która występuje w gałce muszkatołowej jest naturalnym insektycydem, czyli środkiem przeciw insektom występującym w niewielkich ilościach również w pietruszce i koperku. Nasiona muszkatołowca korzennego znane są przede wszystkim jako egzotyczna przyprawa.

Jest intensywna w smaku i z tego powodu używa się jej w niewielkich ilościach w kuchni. Mirystycyna w dużych dawkach działa psychoaktywnie i może wywołać halucynacje, stany lękowe oraz stan narkotycznego upojenia.

2-3 gałki muszkatołowe, spożyte w formie startej mogą spowodować mdłości, wymioty, konwulsje, zawroty głowy i zaburzenia rytmu serca. Skutki przedawkowania mogą okazać się bardzo niebezpieczne.

5. Gorzkie migdały/ pestki moreli – amigdalina

Z tym produktem jest związany bardzo niebezpieczny mit, twierdzący, że mają one cudowne działanie przeciwnowotworowe. Nie ma rzetelnych badań związanych z tym zagadnieniem, ale mogę zgadywać skąd może się brać potencjalna “skuteczność”.

Amigdalina w naszym organizmie rozkładana jest do trującego cyjanowodoru. Bardzo łatwo wchłania się do krwi, transportowany jest do komórek i może zatrzymać w nich oddychanie komórkowe. Komórki nie mogą wytwarzać energii i w końcu umierają – zarówno te zdrowe jak i te chore. Niektóre osoby mogą się czuć źle już po kilku gorzkich migdałach, a dla innych może to być nawet śmiertelna dawka.

Typowe objawy zatrucia cyjankiem to ból i zawroty głowy, zaburzenia ruchowe i psychiczne, konwulsje, drgawki i palpitacje serca. W skrajnych przypadkach może dojść do zatrzymania akcji serca, śpiączki, a nawet śmierci. Bezpieczna dawka ustalona przez lekarzy wynosi do 2 gorzkich migdałów dziennie.

6. Siemię lniane – linamaryna

Nasiona lnu zawierają w swoim składzie linamarynę. W określonych warunkach pod wpływem hydrolizy enzymatycznej lub kwasowej związek ten przemienia się w cyjanowodór (kwas pruski). Toksyczny związek, przez wieki wykorzystywany jako trucizna.

Podobnie jak w przypadku pestek moreli, niezalecane jest spożywanie na “zimno” zbyt dużych ilości nasion lnu. Mielone siemię lniane dziennie najlepiej nie spożywać więcej niż 2 łyżki.

Ogólnie nie ma co panikować jeżeli chodzi o siemię lniane. Obróbka termiczna w wysokich temperaturach unieczynnia niebezpieczne związki, a jeżeli spożywany w ziarna w całości to i tak nie trawimy okrywy nasiennej.

Dużo więcej w tym temacie znajdą państwo u dr Różańskiego:

http://rozanski.li/1005/nitrylozydy-siemienia-lnianego-i-jeszcze-pare-faktw-o-lnie-semen-lini/

Trujące jedzenie na wyciągnięcie ręki

Paracelsus, ojciec medycyny nowożytnej twierdził, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną – tylko dawka czyni czy dana substancja jest trująca. Ponad 100 g soli na dobę uszkadza nerki i prowadzi do ich niewydolności, 10 g aspiryny może uszkodzić wątrobę, ponad 3 promile alkoholu we krwi są teoretycznie śmiertelne.

Świadomość tego co jemy może nas uchronić przed przykrymi konsekwencjami naszej niewiedzy. Czasem po prostu trzeba uważać.

Pozdrawiam i życzę zdrowia

Rafał

Zobacz podobne wpisy

Dodaj komentarz

Close Menu