Od lat co jakiś czas słychać zapowiedzi, że nauka jest o krok od „leku na starość”, a w centrum tych obietnic najczęściej stoją telomery. Sprawdźmy, ile w tym rzeczywistej wiedzy, a ile marketingu – i co możemy zrobić dla długiego życia już dziś.
W skrócie
- Telomery skracają się z wiekiem, a krótsze telomery wiążą się statystycznie z nieco wyższym ryzykiem zgonu.
- Dłuższe telomery nie są jednoznacznie korzystne – badania genetyczne łączą je z wyższym ryzykiem kilku nowotworów.
- Wydłużanie telomerów udało się w komórkach hodowanych w laboratorium i u myszy, ale nie ma terapii, która wydłużałaby życie ludzi.
- Najlepiej udokumentowane „sposoby na długowieczność” to niepalenie, prawidłowa masa ciała, ruch i dobra dieta.
- Brakuje badań pokazujących, że adaptogeny, takie jak żeń-szeń czy reishi, wydłużają życie człowieka.
Czym są telomery
Telomery to powtarzalne odcinki DNA na końcach chromosomów. Działają trochę jak plastikowe końcówki sznurówek: chronią materiał genetyczny przed uszkodzeniem przy kolejnych podziałach komórki. W większości komórek telomery skracają się z każdym podziałem, a gdy staną się zbyt krótkie, komórka przestaje się dzielić i przechodzi w stan tzw. starzenia komórkowego. Enzym telomeraza potrafi telomery odbudowywać, ale w dorosłych tkankach jest aktywny głównie w nielicznych typach komórek.
Długość telomerów w białych krwinkach jest więc badana jako jeden z biologicznych wskaźników starzenia. W metaanalizie 25 badań z udziałem ponad 120 tysięcy osób ludzie z najkrótszymi telomerami mieli o 26% wyższe ryzyko zgonu niż ci z najdłuższymi[1]. Autorzy zaznaczają jednak, że wyniki poszczególnych badań różniły się w zależności od metody pomiaru i wieku badanych, a u osób po 80. roku życia związek był słabszy[1].
Czy dłuższe telomery to zawsze lepiej?
Skoro krótkie telomery wiążą się z gorszym zdrowiem, kuszące jest założenie, że wydłużenie ich odmłodzi organizm. Badania genetyczne pokazują, że to nie takie proste. W dużym badaniu metodą randomizacji mendlowskiej, obejmującym ponad 400 tysięcy przypadków chorób, genetycznie uwarunkowane dłuższe telomery wiązały się z wyższym ryzykiem kilku nowotworów, m.in. glejaka, gruczolakoraka płuca i czerniaka, ale z niższym ryzykiem choroby wieńcowej[2]. Autorzy uznali za prawdopodobne, że dłuższe telomery zwiększają ryzyko części nowotworów, a zmniejszają ryzyko niektórych chorób nienowotworowych, w tym sercowo-naczyniowych[2].
Nie ma w tym nic zaskakującego: komórki nowotworowe właśnie dzięki aktywnej telomerazie mogą dzielić się bez końca. Dlatego każda terapia „wydłużająca telomery” musi zostać bardzo starannie sprawdzona pod kątem bezpieczeństwa.
Co udało się w laboratorium
Głośne doniesienia sprzed kilku lat dotyczyły komórek, nie ludzi. Zespół z Uniwersytetu Stanforda dostarczał do hodowanych ludzkich fibroblastów (komórek tkanki łącznej) i mioblastów (komórek mięśniowych) zmodyfikowane mRNA kodujące telomerazę[3]. Telomery wydłużyły się, a komórki mogły podzielić się więcej razy, przy czym efekt był znacznie większy w fibroblastach niż w komórkach mięśniowych[3]. Co ważne, wszystkie poddane zabiegowi komórki w końcu przestały się namnażać i wykazywały oznaki starzenia tak samo jak komórki nieleczone[3].
U myszy w wieku 1 i 2 lat terapia genowa telomerazą poprawiła m.in. wrażliwość na insulinę i koordynację nerwowo-mięśniową oraz wydłużyła medianę życia odpowiednio o 24% i 13%, bez wzrostu liczby nowotworów[4]. To ciekawy dowód słuszności koncepcji, ale wyłącznie badanie na zwierzętach – nie wiadomo, czy podobny efekt i podobne bezpieczeństwo udałoby się osiągnąć u ludzi. Zapowiedzi, że za kilkanaście lat starość będzie można „wyleczyć zastrzykiem”, nie mają dziś oparcia w badaniach klinicznych.
Rekordziści natury
Długowieczność od dawna fascynuje biologów. Małż Arctica islandica żyjący w północnym Atlantyku jest uznawany za najdłużej żyjące zwierzę niekolonijne – maksymalna odnotowana długość jego życia to 507 lat[5]. Naukowcy sekwencjonują genomy takich gatunków, by zrozumieć mechanizmy ich wyjątkowej długowieczności[5]. Na razie jednak bardziej praktyczne odpowiedzi daje obserwacja ludzi.
Co naprawdę wiąże się z dłuższym życiem
W dwóch dużych amerykańskich kohortach, obejmujących łącznie ponad 110 tysięcy osób, przeanalizowano pięć czynników niskiego ryzyka: niepalenie, BMI w granicach 18,5–24,9, co najmniej 30 minut umiarkowanego lub intensywnego ruchu dziennie, dobrą jakość diety oraz umiarkowane spożycie alkoholu[6]. Kobiety, które w wieku 50 lat spełniały cztery lub pięć z tych kryteriów, mogły oczekiwać około 34 lat życia bez cukrzycy, chorób serca i nowotworów, wobec około 24 lat u kobiet niespełniających żadnego; u mężczyzn było to odpowiednio około 31 i 23,5 roku[6]. Kryterium dotyczące alkoholu jest dziś dyskusyjne i z pewnością nie jest powodem, by zaczynać pić.
Styl życia wiąże się też z samymi telomerami. Metaanaliza 84 badań wykazała, że osoby palące lub palące w przeszłości mają krótsze telomery niż osoby, które nigdy nie paliły, a im więcej paczkolat, tym krótsze telomery[7]. W przypadku aktywności fizycznej osoby aktywne miały wprawdzie dłuższe telomery, ale pewność tych wyników oceniono jako bardzo niską, a programy ćwiczeń nie zmieniały długości telomerów w badaniach interwencyjnych[8]. Ruch warto więc uprawiać dla serca, mięśni i samopoczucia, a nie dla wyniku „testu wieku biologicznego”.
Adaptogeny i inne obietnice – na co uważać
Żeń-szeń, ashwagandha, różeniec górski, maca czy grzyby reishi bywają reklamowane jako sposób na wolniejsze starzenie. Nie ma jednak badań na ludziach, które pokazywałyby, że wydłużają one życie. Preparaty ziołowe o działaniu farmakologicznym mogą przy tym wchodzić w interakcje z lekami, dlatego osoby przewlekle chore, kobiety w ciąży i karmiące powinny omówić ich stosowanie z lekarzem lub farmaceutą. Z rezerwą warto też podchodzić do komercyjnych testów „wieku biologicznego” i suplementów „aktywujących telomerazę”, których skuteczności nie potwierdzono.
Najmniej efektowna, ale najlepiej udokumentowana recepta na długie życie w zdrowiu pozostaje ta sama: nie palić, ruszać się codziennie, jeść dużo warzyw i nieprzetworzonej żywności, dbać o prawidłową masę ciała, sen i relacje z innymi oraz regularnie wykonywać badania profilaktyczne.



