Lubczyk ogrodowy (Levisticum officinale) to okazała bylina z rodziny selerowatych, której liście pachną jak przyprawa w płynie do zup – stąd potoczna nazwa „ziele maggi”. W medycynie ludowej był ziołem moczopędnym, „na nerki” i na trawienie, a w obrzędach – środkiem miłosnym. Sprawdzamy, co z tego potwierdzają badania.
W skrócie
- Lubczyk to przede wszystkim aromatyczna przyprawa do rosołu, zup i sosów.
- Europejska Agencja Leków uznaje korzeń lubczyku za tradycyjny lek roślinny zwiększający ilość moczu przy łagodnych dolegliwościach dróg moczowych – na podstawie długiej tradycji, a nie badań klinicznych.
- Jedyne duże badania kliniczne dotyczą mieszanki ziół, w której lubczyk jest jednym z trzech składników.
- Działanie przeciwcukrzycowe czy wspierające pamięć wykazano tylko u szczurów. Lubczyk nie jest też afrodyzjakiem.
- Lubczyk zawiera furanokumaryny, które w kontakcie ze skórą i słońcem mogą wywołać poparzenia. Kobiety w ciąży i karmiące nie powinny stosować naparów z korzenia.
Czym jest lubczyk i co zawiera
Lubczyk pochodzi prawdopodobnie z Azji Południowo-Zachodniej, ale od średniowiecza uprawia się go w ogrodach Europy. Dorasta do 2 metrów, ma błyszczące, pierzaste liście podobne do liści selera i żółtozielone kwiaty zebrane w baldachy. W kuchni używa się liści, rzadziej łodyg i nasion, w ziołolecznictwie – głównie korzenia.
Ziele lubczyku ma niewiele kalorii, a wśród jego tłuszczów przeważają wielonienasycone kwasy tłuszczowe, głównie kwas alfa-linolenowy. Najwięcej jest w nim kwasu szczawiowego spośród kwasów organicznych, a z form witaminy E – alfa-tokoferolu[1]. Charakterystyczny zapach zawdzięcza olejkowi eterycznemu z monoterpenami i dużą ilością ftalidów. Napary i wyciągi z ziela działały w probówce przeciwutleniająco i hamowały wzrost niektórych bakterii[1]. Korzeń zawiera z kolei kumaryny, w tym ksantotoksynę – związek z grupy furanokumaryn[2].
Lubczyk w badaniach – co jest sprawdzone
Działanie moczopędne – tradycyjne zastosowanie, bez badań klinicznych
Lubczyk od dawna opisuje się jako jedno z ziół moczopędnych, obok nawłoci i pokrzywy[3]. Europejska Agencja Leków (EMA) w monografii z 2012 roku uznała korzeń lubczyku za tradycyjny produkt leczniczy, który zwiększa ilość moczu i w ten sposób „przepłukuje” drogi moczowe, wspomagająco przy łagodnych dolegliwościach. To tzw. stosowanie tradycyjne: EMA opiera je na co najmniej 30-letniej historii użycia, a nie na badaniach klinicznych, których dla samego lubczyku nie przeprowadzono. Siła dowodów: tradycja uznana przez EMA, brak badań klinicznych.
Zapalenie pęcherza – obiecujące, ale dotyczy mieszanki ziół
Korzeń lubczyku wchodzi w skład standaryzowanego preparatu z ziela centurii, korzenia lubczyku i liści rozmarynu. W badaniu z udziałem 659 kobiet z niepowikłanym zapaleniem pęcherza 83,5% leczonych mieszanką ziół i 89,8% leczonych jednorazową dawką antybiotyku (fosfomycyny) nie potrzebowało dodatkowego antybiotyku, co autorzy uznali za wynik „nie gorszy” w ramach przyjętego marginesu. W grupie ziołowej częściej zdarzało się jednak odmiedniczkowe zapalenie nerek[4]. Przegląd systematyczny 12 badań z udziałem ponad 3800 osób ocenił tę mieszankę jako skuteczną w zapobieganiu nawrotom zakażeń, przy umiarkowanym zróżnicowaniu wyników[5]. Inny przegląd systematyczny metod nieantybiotykowych podsumował, że żadna z nich nie zastąpi całkowicie antybiotyków, które pozostają standardem leczenia[6]. Nie wiadomo też, jaką część efektu mieszanki zawdzięcza się lubczykowi. Siła dowodów: obiecujące, ale badań jest mało i dotyczą mieszanki.
Cukier, pamięć i inne – brak dowodów u ludzi
U szczurów z cukrzycą wyciąg z liści i łodyg lubczyku obniżał stężenie glukozy i poprawiał profil lipidowy[7], a w innym badaniu łagodził zaburzenia pamięci wywołane stanem zapalnym[8]. Pojawiają się także badania na komórkach nowotworowych w probówce. Żadne z tych zastosowań nie było sprawdzane na ludziach. Siła dowodów: brak dowodów u ludzi.
Popularne mity
- „Lubczyk rozkochuje”. Nazwa kojarzy się z „lubić”, a w tradycji ludowej dodawano go do kąpieli, napojów i wianków jako środek miłosny. Nie ma żadnych badań, które wskazywałyby na wpływ lubczyku na libido. O roślinach, które faktycznie badano w tym kontekście, piszemy w tekście o naturalnych afrodyzjakach.
- „Lubczyk rozpuszcza kamienie nerkowe i oczyszcza nerki”. Brak badań na ludziach. Zwiększenie ilości moczu nie leczy kamicy, a przy kolce nerkowej konieczna jest diagnostyka. Co naprawdę pomaga, opisujemy w artykule o zapobieganiu kamicy nerkowej.
- „Płukanka z lubczyku wzmacnia włosy”. To zwyczaj ludowy bez potwierdzenia w badaniach.
- „Lubczyk leczy zapalenie pęcherza”. Zakażenie dróg moczowych, zwłaszcza z gorączką, bólem w okolicy lędźwiowej lub krwią w moczu, wymaga konsultacji lekarskiej. Zioła mogą najwyżej wspomagać leczenie łagodnych dolegliwości[6].
Jak go stosować
W kuchni
Lubczyk ma intensywny, selerowo-korzenny smak, więc wystarczy go niewiele. Świeże lub suszone liście dodaje się do rosołu, zup jarzynowych, grochówki, sosów, gulaszy, farszów i marynat do mięsa. Drobno posiekane młode listki pasują do sałatek, twarożku i jajecznicy, a nasiona – do pieczywa. Krzaczek lubczyku w ogrodzie lub dużej donicy rośnie przez wiele lat, a liście możesz suszyć lub mrozić na zimę. Jeśli lubisz smak selera, sprawdź też nasz tekst o selerze naciowym.
Napar z korzenia
Monografia EMA podaje dla dorosłych: 2–3 g rozdrobnionego korzenia zalanego 150 ml wrzącej wody, dwa razy dziennie (średnio 4–6 g na dobę), nie dłużej niż 2–4 tygodnie. To wartości z monografii tradycyjnego leku roślinnego, a nie indywidualne zalecenie. Jeśli objawy nie mijają albo pojawia się gorączka, ból przy oddawaniu moczu, skurcze lub krew w moczu, trzeba zgłosić się do lekarza. Przy naparze moczopędnym pij odpowiednio dużo płynów.
Bezpieczeństwo, przeciwwskazania i interakcje
- Skóra i słońce. Rośliny selerowate zawierają furanokumaryny, które po kontakcie ze skórą i ekspozycji na promienie UV mogą wywołać fitofotodermatozę – zaczerwienienie, pęcherze i przebarwienia przypominające oparzenie[9]. Opisano nadwrażliwość na światło u osoby zbierającej lubczyk[10] oraz kontaktowe zapalenie skóry po olejku eterycznym z lubczyku[11]. Przy zbiorach w słoneczne dni zakładaj rękawiczki i długie rękawy.
- Alergia. Według EMA przeciwwskazaniem jest nadwrażliwość na lubczyk, inne rośliny selerowate (np. seler, koper, pietruszkę) lub anetol.
- Ciąża, karmienie, dzieci. EMA nie zaleca naparów z korzenia w ciąży i podczas karmienia piersią z powodu braku danych o bezpieczeństwie, a także u osób poniżej 18. roku życia. Liście w ilościach przyprawowych to inna sytuacja niż lecznicze napary.
- Choroby nerek i serca. Osoby z niewydolnością nerek, niewydolnością serca lub obrzękami nie powinny samodzielnie stosować ziół moczopędnych – takie leczenie musi uzgodnić lekarz.
- Leki. W monografii EMA nie opisano interakcji, ale ich nie badano. Jeśli przyjmujesz leki moczopędne, lit lub leki na nadciśnienie, zapytaj lekarza lub farmaceutę, zanim zaczniesz pić napary – więcej w artykule o interakcjach leków z ziołami.
- Pomyłki w ogrodzie. Starsze małżeństwo trafiło na oddział intensywnej terapii z zaburzeniami rytmu serca po zjedzeniu potrawy, do której zamiast lubczyku trafiły liście rosnącego obok tojadu mocnego – jednej z najbardziej trujących roślin w Europie[12]. Nie sadź roślin trujących obok ziół kuchennych i zbieraj tylko te, które znasz na pewno.
Najczęstsze pytania
Na co pomaga lubczyk?
Korzeń lubczyku jest tradycyjnie stosowany, aby zwiększyć ilość moczu przy łagodnych dolegliwościach dróg moczowych – tak opisuje go EMA, ale bez badań klinicznych na samym lubczyku. Inne zastosowania, np. przy cukrzycy, sprawdzano tylko na zwierzętach[7].
Czy lubczyk działa moczopędnie?
Tak się go tradycyjnie stosuje i jest wymieniany wśród roślinnych środków moczopędnych[3]. Brakuje jednak badań, które zmierzyłyby ten efekt u ludzi.
Kto nie powinien pić naparu z lubczyku?
Kobiety w ciąży i karmiące, osoby poniżej 18 lat, osoby uczulone na rośliny selerowate, a także chorzy na nerki lub serce z obrzękami bez zgody lekarza. Przy gorączce, krwi w moczu lub bólu przy oddawaniu moczu potrzebna jest wizyta u lekarza[6].
Czy lubczyk jest afrodyzjakiem?
Nie ma na to żadnych dowodów. Miłosna sława lubczyku wynika z ludowych zwyczajów i skojarzenia jego nazwy ze słowem „lubić”.



