Czepota puszysta (Uncaria tomentosa), nazywana kocim pazurem, vilcacorą lub z hiszpańska uña de gato, to amazońskie pnącze, którego kora od wieków służy Indianom z Peru jako środek na bóle stawów i stany zapalne. W Europie stała się popularnym suplementem „na odporność”, choć badań klinicznych na ludziach wciąż jest niewiele.
W skrócie
- Koci pazur (Uncaria) to zupełnie inna roślina niż czarci pazur (Harpagophytum procumbens) – nazwy są często mylone.
- Działanie przeciwzapalne potwierdzają głównie badania laboratoryjne i na zwierzętach; dane kliniczne są skąpe i niejednoznaczne[1].
- Małe badania u osób z chorobą zwyrodnieniową kolan i reumatoidalnym zapaleniem stawów sugerują niewielkie zmniejszenie bólu[2, 3], ale przegląd systematyczny nie wykazał przewagi nad kontrolą[4].
- Nie ma dowodów, że czepota leczy nowotwory[5].
- Ekstrakt może wpływać na metabolizm leków przez enzym CYP3A4[6, 7] – konieczna ostrożność przy przyjmowaniu leków.
Koci pazur czy czarci pazur – nie myl tych roślin
W sklepach zielarskich obok siebie stoją często preparaty z „kociego pazura” i „czarciego pazura”. To dwie zupełnie różne rośliny:
- Koci pazur, czepota puszysta (Uncaria tomentosa, a także pokrewna U. guianensis) – liana z lasów deszczowych Ameryki Południowej z rodziny marzanowatych. Nazwa pochodzi od zakrzywionych kolców u nasady liści. Surowcem jest kora, a za aktywność odpowiadają m.in. alkaloidy oksindolowe i proantocyjanidyny.
- Czarci pazur (Harpagophytum procumbens) – roślina z sawann południowej Afryki, której surowcem są bulwiaste korzenie zawierające harpagozyd. Nazwa pochodzi od haczykowatych owoców. W przeglądzie Cochrane ekstrakty czarciego pazura standaryzowane na harpagozyd mogły krótkoterminowo zmniejszać ból krzyża, choć jakość dowodów była niska[8].
Mianem „kociego pazura” bywa określana też północnoamerykańska akacja Acacia greggii, która nie ma nic wspólnego z czepotą. Wybierając preparat, sprawdzaj więc łacińską nazwę gatunku na opakowaniu. Wyniki badań jednej rośliny nie dotyczą drugiej.
Co wiadomo o działaniu przeciwzapalnym
Większość wiedzy o czepocie pochodzi z badań laboratoryjnych. Wyciągi z kory hamują w komórkach aktywację czynnika NF-κB i wytwarzanie cząsteczek prozapalnych, takich jak TNF-α. Toksykologiczny przegląd przygotowany przez naukowców z amerykańskiej FDA uznał jednak, że dowody na działanie przeciwzapalne u ludzi nie są rozstrzygające, a wyniki silnie zależą od rodzaju użytego preparatu[1]. Ten sam przegląd nie znalazł w badaniach na zwierzętach oznak poważnej toksyczności przy podawaniu doustnym[1].
Stawy – małe badania, skromne wyniki
Na ludziach przeprowadzono zaledwie kilka niewielkich badań:
- Choroba zwyrodnieniowa kolan. W 4-tygodniowym badaniu z udziałem 45 osób liofilizowany koci pazur (U. guianensis) zmniejszał ból przy aktywności w porównaniu z placebo, ale nie zmniejszał bólu w spoczynku i w nocy ani obrzęku kolana[2].
- Reumatoidalne zapalenie stawów. W badaniu z udziałem 40 pacjentów przyjmujących leki modyfikujące przebieg choroby dodanie oczyszczonego ekstraktu z czepoty przez 24 tygodnie zmniejszyło liczbę bolesnych stawów bardziej niż placebo. Autorzy określili to jako niewielką korzyść w małym, wstępnym badaniu[3].
Przegląd systematyczny roślinnych leków na chorobę zwyrodnieniową stawów nie wykazał różnicy między kocim pazurem a grupą kontrolną i ocenił jakość dostępnych badań jako niską[4]. Czepota nie jest więc sprawdzonym sposobem na ból stawów, a w reumatoidalnym zapaleniu stawów może być co najwyżej dodatkiem do leczenia prowadzonego przez reumatologa, nigdy jego zamiennikiem.
Odporność i nowotwory – stan wiedzy
Starsze opisy przypisują czepocie skuteczność w leczeniu wrzodów żołądka, dny moczanowej, infekcji wirusowych, grzybiczych czy nowotworów. Badania kliniczne tego nie potwierdzają. Obserwacje działania przeciwnowotworowego i przeciwwirusowego pochodzą z hodowli komórkowych i badań na zwierzętach, które nie przekładają się automatycznie na działanie u ludzi. Podobnie wygląda stan wiedzy o innej południowoamerykańskiej korze – pau d’arco (lapacho).
W badaniu II fazy u pacjentów z zaawansowanymi nowotworami litymi, bez dalszych opcji leczenia, 51 osób przyjmowało suchy ekstrakt z czepoty. Uczestnicy zgłaszali nieco lepszą jakość życia i mniejsze zmęczenie, ale u nikogo nie stwierdzono zmniejszenia guza, a parametry zapalne się nie zmieniły[5]. Badanie nie miało grupy kontrolnej, więc nie da się wykluczyć efektu placebo. Czepota nie zastępuje leczenia onkologicznego – jeśli chorujesz na nowotwór, każdy suplement uzgodnij z lekarzem prowadzącym.
Bezpieczeństwo i interakcje
W krótkich badaniach klinicznych czepota była zwykle dobrze tolerowana, a działania niepożądane były łagodne[2, 3]. Opisywane są dolegliwości żołądkowo-jelitowe, takie jak nudności czy biegunka. Najważniejsze zastrzeżenia dotyczą jednak interakcji:
- Metabolizm leków. W badaniu laboratoryjnym ekstrakt z kociego pazura należał do najsilniejszych spośród badanych ziół inhibitorów enzymu CYP3A4, który rozkłada wiele popularnych leków[6]. Opisano też u pacjenta interakcję czepoty z lekami przeciwwirusowymi stosowanymi w leczeniu HIV (atazanawirem, rytonawirem i sakwinawirem)[7].
- Leki immunosupresyjne i choroby autoimmunologiczne. Ze względu na przypisywane działanie immunomodulujące osoby po przeszczepach, przyjmujące leki obniżające odporność lub chorujące na choroby autoimmunologiczne powinny stosować czepotę wyłącznie po konsultacji z lekarzem.
- Ciąża i karmienie piersią. Brak danych o bezpieczeństwie – w tym czasie czepoty nie należy stosować. Nie ma też danych dotyczących dzieci.
- Zabiegi operacyjne. Przed planowanym zabiegiem poinformuj lekarza o wszystkich przyjmowanych ziołach i suplementach.
Skład preparatów jest bardzo zróżnicowany, a niektóre wyciągi różnią się profilem alkaloidów, co może zmieniać ich działanie[1]. Nie ma oficjalnej monografii, która ustalałaby bezpieczną dawkę. Jeśli przyjmujesz leki na stałe, przed sięgnięciem po koci pazur porozmawiaj z lekarzem lub farmaceutą.



