Filet rybny w warzywnej panierce i dlaczego lepiej nie jeść pangi

Podziel się wiedzę

Kwasy tłuszczowe omega są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a w świetle najnowszych badań, lepiej je przyjmować z pożywienia niż z suplementów. Tylko na ile sposobów można jeść rybę? Mam jeden ciekawy przepis.


Filet rybny w warzywnej panierce to przepis, który znalazłem w książce o dietetycznych potrawach z początku lat 80-tych. Przygotowanie takiej ryby jest banalnie proste, a samo danie jest niskokaloryczne i bogate w błonnik oraz kwasy tłuszczowe omega.

Filet rybny w warzywnej panierce

Składniki:
  • 200 g filetu z morszczuka (lub inne ryby np. dorsza atlantyckiego, ale nie z pangi!),
  • 1 marchewka (ok. 50 g),
  • 1 pietruszka (ok. 50 g),
  • kawałek selera (ok 50 g),
  • mała cebula (ok. 50 g),
  • 100 g pieczarek,
  • łyżeczka przyprawy do ryb,
  • oliwa z oliwek (ok. 15 g).
Przygotowanie:

Filet z ryby należy pokroić na małe kawałki, obsypać przyprawą i natrzeć oliwą. Tak przyprawioną rybę wstawiamy do lodówki na około jedną godzinę, żeby skruszała i przeszła aromatem. Marchew, seler i pietruszkę trzeba zetrzeć na tarce z dużymi oczkami.

Pieczarki i cebulę kroimy w drobną kostkę. Następnie wszystkie warzywa i pieczarki dokładnie razem wymieszamy. W rękawie do pieczenia układamy warstwami, zaczynając od warzyw, na przemian z ryba. Zapiekamy całość w 220 st. C przez około 20 min. Do dania można podać ryż lub ziemniaki, albo spożyć bez dodatków.

Dlaczego nie panga?

Ta najtańsza na półkach sklepowych ryba hodowana jest w skrajnie nie naturalnych warunkach. Panga (sum rekini) to ryba słodkowodna, która bardzo szybko rośnie i rozmnaża się, nawet w skrajnie niesprzyjających warunkach.

Zbiorniki hodowlane zazwyczaj są przepełnione rybami, które nie mają nawet miejsca, żeby pływać. Żeby ryby przeżyły do okresu odłowu faszeruje się je antybiotykami i hormonami. Wartości odżywcze mięsa są znikome, po pierwsze, pangi żyją w ciągłym stresie, a po drugie, ogólnie ryby słodkowodne nie są dobrym źródłem kwasów omega-3 i omega-6.

Dodatkowo trzeba mieć na względzie pochodzenie pangi. Głównie hodowane są w krajach azjatyckich, gdzie do sprzedaży i handlu dopuszcza się produkty, które zawierają znacznej ilości metali ciężkich.

W takim razie jakie ryby?

Najlepiej te dziko żyjące, pochodzące z mórz i oceanów. Ponadto ryby długorosnące (długożyjące) jak tuńczyk mają zdolność kumulowania rtęci i kadmu, więc z ich ilościami również nie należy przesadzać. Najlepszy będzie dorsz, morszczuk, szprotki i śledź.

Pozdrawiam i życzę zdrowia

Rafał

Pozdrawiam i życzę zdrowia Rafał

Więcej o kwasach omega-3

Więcej o tranie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *